Loading...
Rozszerzanie diety dziecka – kiedy i jak zacząć

Rozszerzanie diety dziecka – kiedy i jak zacząć

Żywienie to ważny element naszego życia, właściwie niezbędny!
A żywienie dziecka? Jest szczególnie istotne, zwłaszcza na początku, kiedy karmienie naszego maleństwa stanowi pokaźną część doby.
Wraz z dorastaniem maluszka, stajemy powoli przed decyzją rozpoczęcia poszerzania jego diety.
Czy to będzie nasza świadoma decyzja? Czy może podjęta przez źle odczytane sygnały dawane przez dziecko? A może decyzja ta wynikać będzie z sugestii lekarza, rodziny, otoczenia lub aplikacji w telefonie? Jakikolwiek będzie jej powód  i czy faktycznie okaże się ona słuszna na danym etapie, najważniejsze, abyśmy wiedzieli jak rozszerzać dietę bezpiecznie i w możliwie najlepszy sposób dla dziecka oraz dla nas.

Zapraszam do zapoznania się z poniższym artykułem. Pod koniec będziesz miał/a możliwość zapisać się
na warsztaty, na które możesz przyjść ze swoim maleństwem, posłuchać o żywieniu dziecka w świetle najnowszych rekomendacji (również poza schematami) i w praktyce przeanalizować czy Twoja pociecha jest już gotowa na samodzielne rozszerzanie diety metodą BLW.

 

Kiedy rozszerzać dietę?

Tak naprawdę kiedy nasze dziecko jest na to gotowe! Czy to oznacza 4 miesiąc? NIE. Wiem, zaraz zapytasz „dlaczego zatem na słoiczkach jest napisane: po 4 miesiącu?”, albo „dlaczego wszędzie (także u lekarza) można znaleźć schemat, w którym podajemy pierwsze nowe produkty w wieku 4-7 miesięcy, czyli już
od 4m.ż.?”
Odpowiedź jest krótka i prosta, podanie nowych produktów po ukończeniu 4 miesiąca życia dziecka nie jest niebezpieczne dla jego zdrowia i życia. Rozszerzanie diety przed 4 miesiącem to również większe ryzyko otyłości dziecka w późniejszym dorosłym życiu.

Nadal jednak to, że nie jest już to wtedy niebezpieczne, nie oznacza, że jest to zalecane! Producenci żywności dbają o swój interes (finansowy oczywiście), więc skoro nie ma niebezpieczeństw (albo przy najmniej są mniejsze) przy rozszerzaniu diety po 4 miesiącu, to przecież trzeba na tym skorzystać! Poza tym, po prostu prawo Polskie zabrania znakowania produktów jako dozwolone przed 4 miesiącem, więc znakują tak jak im tylko wolno. Przyznam, że gdybym była mało etyczna i miała własne słoiczki z marchewką, to jasne by było, że promowanie ich jako najlepsze co można dać dziecku po czwartym miesiącu dawało by mi zysk dzięki nieświadomym rodzicom średnio dwa miesiące wcześniej niż przy promowaniu rozszerzania diety
po 6 miesiącu.

Swoją drogą wszędzie gdzie się nie obejrzę, wszyscy mówią o zmowie koncernów farmaceutycznych,
a przecież nie tylko biznes farmaceutyczny myśli o własnym zysku. Tak to jest, że myślimy o własnym portfelu i przemysł spożywczy nie jest w tej sprawie wcale w tyle. Po prostu znajdźmy zdrowy umiar
i wszystko będzie w porządku. Ale nie liczmy na to, że każdy faktycznie proponując nam pyszne jabłuszko znanej firmy w 17 tygodniu życia malucha, myśli o dziecku a nie o zysku.

Jednak nie 4 a 6!

Wszystkie zalecenia ogólnodostępne (m.in. WHO, UE, PTGHiŻD, ESPGHAN, AAP) mówią o zaleceniu WYŁĄCZNEGO karmienia piersią do 6 miesiąca życia.
A jeżeli nie pierś to mleko modyfikowane. Następnie kontynuacja karmienia piersią do drugiego roku życia
lub dłużej (jeżeli nie pierś, to mleko modyfikowane). Wszystkie te zalecenia mówią o rozszerzaniu diety w okolicy 6 miesiąca, kiedy kończy się karmienie wyłącznie mlekiem.

Różnica dwóch miesięcy dla naszego maluszka to bardzo duża różnica! W praktyce dziecko w wieku 6 miesięcy ma dojrzalszy układ pokarmowy i immunologiczny, potrafi lepiej rozgnieść dziąsłami i połknąć jedzenie, powoli jest gotowe, potrzebuje nowych pokarmów a jego organizm powinien sobie z nimi poradzić, aktywniej poznaje świat i rozwija motorycznie.

Jakie mamy główne oznaki gotowości:
– wiek około 6 miesięcy
– stabilne siedzenie z podparciem
– zanik wypychania jedzenia językiem
– kontrola ruchów głowy

Jakie mamy pozorne oznaki gotowości:
– obserwacja członków rodziny podczas jedzenia
– wyciąganie rąk po jedzenie
– częstsze nocne pobudki na karmienie

Dlaczego powyższe oznaki są jedynie pozorne i nie powinny stanowić podstawy decyzji o rozszerzaniu diety? Dzieci obserwują wszystko co robią inni bo są ciekawe świata, podobnie z produktami i sięganiem po nie.
W tym wieku dziecko nie kojarzy z pożywieniem brokułu tylko butelkę lub pierś, zatem sięga po niego
z ciekawości, nie z głodu. Nocne karmienia i ich częstotliwość może się zmieniać na przestrzeni całego okresu karmienia piersią lub mm, nie musi to oznaczać, że dziecku czegokolwiek brakuje i mleko to za mało.
Z pewnością jak wspomniałam wcześniej, mleko jest wystarczające jako samodzielny posiłek do 6 miesiąca życia.

Czy każde dziecko w wieku 6 miesięcy jest rozwinięte podobnie ja inny 6 miesięczny maluch?

Oprócz niepodważalnego faktu, że każde dziecko jest inne istnieje jeszcze jeden aspekt o którym często zapominamy. Wcześniaki. Czasami po kilku miesiącach, zapominamy, że dla dziecka które urodziło się
czy to 8 czy 4 tygodnie przed terminem, bycie wcześniakiem będzie istotne jeszcze przez długi okres czasu. Oczywiście z czasem wszystko się unormuje, ale nie, jeszcze nie w 4, 5 czy 6 miesiącu. Musimy pamiętać,
że malutki organizm rozwija się w życiu płodowym przez przeciętnie 9 miesięcy, ale jeżeli rozwija się krócej,
to dalszy rozwój następuje po narodzinach. Czyli prościej mówiąc, dziecko które urodziło się miesiąc przed terminem, w 4 miesiącu życia ma organizm dojrzały na podobnym poziomie jak dziecko urodzone
w terminie w 3 miesiącu.
W praktyce, nasz wcześniaczek, może nie być w pełni gotowy na rozszerzanie diety nawet w 6 miesiącu.

Rozszerzanie diety kierowane przez dziecko?

A gdyby tak, nasze dziecko miało samodzielnie zadecydować o rozszerzaniu swojej diety? Brzmi jak coś szalonego? Właściwie nie do końca. Metoda BLW czyli Baby-led weaning, o której mówię to tak naprawdę nic nowego. To jedynie nazwanie czegoś,
co za czasów naszych dziadków i pradziadków było normą, choć nazwy nie miało. Dziś mamy słoiczki, towar ogólnodostępny. Ale jeszcze wiele, wiele lat temu żadna matka, choć miała po osiem albo i więcej dzieci, nie myślała, żeby któremukolwiek z pociech coś miksować. Karmiono jak najdłużej piersią,
a rozszerzano dietę tym, co było na stole i czym żywili się wszyscy domownicy.

Tak, wiem, czasy się zmieniły. Ale czy to nie wspaniała wiadomość, że może nie musisz wcale latać
z blenderem? Może wystarczy że podasz swojemu szkrabowi coś ze swojego talerza, a on będzie próbował nowych rzeczy zupełnie sam, jedynie pod Twoją opieką i to przy wspólnym stole? Czy to nie wspaniałe,
że nie musisz latać za maleństwem z łyżeczką papki, bo ono z chęcią samodzielnie chwyci spory kawałek (wcale nie rozdrobnionego) ogóreczka? Czy to nie wspaniałe, że to daje szanse na wspólne posiłki i to czasem nawet ciepłe, bo dziecko je z Toba przy stole tak jak chce i ile chce, a Ty nie musisz go karmić gdy stygnie Ci obiad?

Dawniej czasy były inne, ale pewne rzeczy się nie zmieniły. Dzieci nadal mogą jeść same jeżeli tylko im na to pozwolimy. Wiąże się to z wieloma kwestiami i sporym zaufaniem oraz naszą ogromną cierpliwością,
ale jest możliwe! Ta metoda ma swoje plusy i minusy. W praktyce większość rodziców rozszerza dietę głównie łyżeczką od czasu do czasu podając większe kawałki. Ale stuprocentowe BLW uczy dziecko samodzielnie radzić sobie z jedzeniem a obserwacji można zauważyć szybszą naukę jedzenia sztućcami
w stosunku do dzieci karmionych tradycyjnie.

Jakie jeszcze ma plusy metoda BLW?

Dziecko wcześniej akceptuje produkty z rodzinnego stołu, przyzwyczaja się do normalnej struktury, konsystencji i smaku produktu, możemy jeść wspólnie i gotować wspólnie, dieta rodziny staje się zdrowsza, gdyż myślimy o tym, że nasz maluszek też ma zjeść dany posiłek, więc zwracamy bardziej uwagę
na wybierane produkty, oprócz zdrowszej diety całej rodziny, zwiększa się też świadomość, czytamy składy
i nie podajemy dzieciom produktów przetworzonych, BLW sprzyja też samoregulacji apetytu dziecka,
co z kolei może być potencjalnym czynnikiem zmniejszającym ryzyko otyłości w późniejszym życiu.

Oprócz plusów, rodziców czekają liczne wyzwania, ale ciężko zaliczyć je do ewidentnych wad, gdyż korzyści wynikające z takiego sposobu żywienia są zdecydowanie większe. Jednym z takich wyzwań jest z pewnością bałagan! Sprzątanie po dziecku, które w czasie próbowania produktów część porozrzuca wokół siebie,
to z pewnością najmniej przyjemna część wspólnego posiłku, ale czy rozszerzanie diety w sposób tradycyjny faktycznie uchroni nas przed sprzątaniem : ) ?

Jeżeli chcesz porozmawiać wspólnie ze mną i z innymi rodzicami o rozszerzaniu diety, sprawdzić czy Twój maluszek jest już gotowy na ten krok, dowiedzieć się jak w praktyce podjąć pierwsze próby, czy może się zakrztusić, jakie produkty faktycznie można podawać, a na jakie przyjdzie czas, sprawdzić czy metoda BLW jest dla Ciebie i Twojego dziecka czy raczej wolicie tradycyjne rozszerzanie diety lub interesuje Cię po prostu usystematyzowanie zdobytej przez Ciebie wiedzy na powyższy temat moje warsztaty są właśnie dla Ciebie!

Już teraz wraz z projektem Radość Macierzyństwa i Yoga Place zapraszamy Was i Wasze pociechy
na warsztaty z Rozszerzania diety dziecka i metody BLW
!

Termin: 23.03.2017
Godzina: 14:30 – 16:30
Miejsce: Yoga Place, Chrzanów ul. Krakowska 1 (III piętro)
Cena: 50zł (cena obejmuje warsztaty dla rodzica z dzieckiem, w przypadku par – druga osoba gratis)
Zgłoszenia: na adres mailowy kontakt.dietetykaisport@gmail.com
lub pod numerem telefonu 605 118 034
Termin zgłoszeń: 22.03.2017 (do 12:00)

Ilość miejsc ograniczona!

Link do wydarzenia na facebook’u: https://web.facebook.com/events/1793059047682657/

Polub mnie

Kategorie

Popularne